4.02.2012

LOT





     Powyżej zdj.Skandynawii z podróży Wrocław-Nowy Jork                                                                  
                                                                         
Dzisiejszy post poświecam na drogę do Nowego Jorku.
Zastanawialiście sie kiedyś ile trwa taka podróż? Otóż z Warszawy zajmie nam to wg . planu 9 godzin i 40 minut. Powrót natomiast 2 godziny dłużej ze względu na zmianę czasu.

Oczywiście czas się wydłuży jeśli zdecydujecie się lecieć z innego miasta . Moja podróż trwała kilka godzin dłużej ponieważ swą przygodę zaczynałam już we Wrocławiu ,skąd lot do stolicy trwa zaledwie 50 min:)

Wrócić można z dwóch lotnisk . Albo JFK New York ,albo Newark-Liberty.

Wiem ,że dużo ludzi lubi sobie dojechać do Monachium,skąd korzystają z linii Lufthansa.
Ale! wspomnę również o jeszcze bliższej Pradze : klik!




Do wejścia na pokład uprawnia nas oczywiście kochana WIZA ,ale należy pamiętać ,że to wcale nie jest pewnik ,że w Nowym Jorku pozwolą nam przejść na swoje terytorium!
W samolocie zobowiązni jesteśmy do wypełnienia krótkiej ankiety ,w której pytania dotyczą czy i co przewozimy w bagażach. Dokładnych pytań nie pamiętam ,ale to co mogę powiedzieć to owoce i warzywa -zabronione!:)


Jakim samolotem?

 W Polsce na trasach długodystansowych takich jak Warszawa-Nowy Jork/ Toronto / Hanoi od 1991 roku 
latamy boeingiem 767.

* wersja 200 to pierwsza wersja wprowadzona do eksploatacji ,standardowo wyposażona jest w 181 miejsc w konfiguracji trój klasowej  lub 224 miejsca miejsca w onfiguracji dwu klasowej.





https://www.lot.com/pl/pl/web/newlot/home

http://www.lufthansa.com/pl/pl/Homepage

http://www.skyscanner.pl/





M.




2.02.2012

Co zobaczył świstak? (klik!)

 

 

Phil zobaczył swój cień -

Czeka nas jeszcze sześć tygodni zimy!







* Phill,  przepowiada pogodę od 1887 roku. Przez te wszystkie lata zobaczył swój cień 99 razy, nie zobaczył 14 razy (po raz ostatni w 1999 roku).

W tym roku przepowiedni Philla wysłuchało prawie 17 tys. ludzi.





Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/dzien-swistaka-swistak-zobaczyl-cien-czeka-nas-jeszcze-6-tygodni-zimy_225369.html                                                                                          
M.

Groundhog Day (klik!)



Święto obchodzone głównie w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie ( Groundhog Day ) od przełomu XVIII i XIX wieku, pierwotnie przez imigrantów niemieckich. Traktowali oni świszcza jako przepowiednię pogodową; jego przebudzenie miało wskazywać na możliwość rozpoczęcia prac rolnych lub ich odłożenie w czasie.

2 lutego najważniejszy jest świszcz (NIE ŚWISTAK!!) , traktowany dziś jako „maskotka” i patron dnia. Uwaga uczestników święta jest skupiona na tym, czy przy „wychodzeniu” z nory zwierzak „zobaczy” swój cień czy też nie. Jeżeli jest w stanie go ujrzeć, oznacza to, że zostało jeszcze sześć tygodni zimy. Gryzoń wraca wówczas do swej nory kontynuować drzemkę, a dla rolników jest to znak, by wstrzymać się z pracami rolnymi. W przypadku, gdy świszcz nie zobaczy swojego cienia, ma to zwiastować wiosnę i możliwość podjęcia prac.
Przepowiednia ta sprawdza się w około 50% przypadków, co w praktyce oznacza zupełny przypadek.

I właśnie nasz polski "Dzień Świra" jest powiązany z tym jakże amerykańskim świętem.


A.