05.09.2011

"Wielki Brat na Manhattanie" (klik!)



"Manhattan się zbroi

W 2005 roku władze Nowego Jorku podjęły decyzję o stworzeniu podobnego systemu. W listopadzie 2008 roku uruchomiono system monitoringu obejmujący swoim zasięgiem południowy skraj Manhattanu. Inicjatywa Bezpieczeństwa Dolnego Manhattanu - bo tak ją nazwano, swym "ogląda" obszar o powierzchni prawie 5 kilometrów kwadratowych. Początek był skromny - 156 kamer i 30 mobilnych czytników tablic rejestracyjnych. Jednak do końca 2011 roku już ponad trzy tysiące kamer będą śledzić zachowania samochodów i przechodniów na Manhattanie.

To nie wszystko. Na wjeździe do strefy i w jej obrębie zainstalowane zostaną czujniki wykrywające materiały wybuchowe, zagrożenie biologiczne oraz źródła promieniowania radioaktywnego. Na newralgicznych skrzyżowaniach powstaną obrotowe zapory blokujące ruch samochodów sterowane zdalnie z Centrum Dowodzenia. Dolny Manhattan stanie się najlepiej strzeżonym miejscem na świecie.

Zdecydowano także, że system monitorujący działać będzie w czasie rzeczywistym, co oznacza, że obrazy z kamer będą bezpośrednio oglądane w centrum dowodzenia. Jak analizować obrazy z tylu kamer? Jak pośród lawiny danych wyłuskać informacje o potencjalnym terroryście? Przekracza to możliwości percepcji nawet kilkuset nadzorujących osób. Problem rozwiązano, wprowadzając inteligentne oprogramowanie umożliwiające analizę obrazu.

Wjazd na położony na wyspie Manhattan odbywa się kilkoma tunelami i mostami, co ułatwia kontrolę. Każdy pojazd zostanie zeskanowany oprogramowaniem rozpoznającym tablice rejestracyjne, jego kierowca sfotografowany i wraz z godziną wjazdu wprowadzony do systemu. Procedury te nie odbiegają znacznie od tych, do których przyzwyczailiśmy się na lotniskach, ale to, co następuje dalej, zaczyna przypominać futurystyczny "Raport mniejszości", w którym kamery śledziły i identyfikowały bohatera.



Co ciekawe, instalowanie kamer spotyka się z dużym poparciem mieszkańców miast. Wzrasta poczucie bezpieczeństwa, maleje liczba wykroczeń. Wszyscy, poza przestępcami, wydają się zadowoleni, co może oznaczać tylko jedno: liczba kamer będzie wzrastać. Ich możliwości już dziś kojarzą się z filmami science fiction. Rozpoznają nie tylko kolor ubioru czy włosów, ale także rysy twarzy. Nowojorska policja zastrzega wprawdzie, że do systemu monitoringu nie zostanie wprowadzony algorytm rozpoznający twarze, ale sam fakt tego zaprzeczenia pozwala sądzić, że możliwości technologiczne już istnieją. W 2008 roku południowokoreańska policja przetestowała w seulskim metrze, w naturalnych warunkach, system identyfikacji twarzy opracowany przez kalifornijską firmę 3VR. W szybko poruszającym się tłumie program komputerowy był w stanie zidentyfikować 9 na 10 osób."
(http://wyborcza.pl/1,75476,7424790,Wielki_Brat_na_Manhattanie.html)






http://www.earthcam.com/



M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz